 |
MUZYKA 3-CIEGO UCHA od awangardy rocka przez jazz, muzykę improwizowaną, avant folk po muzykę współczesną
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
gargamel
domownik
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław-Wiedeń
|
Wysłany: Wto 21:24, 06 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Ja ostatnio za namową znajomego, obcuję z muzyką przeze mnie trochę pominiętą z racji mojego wieku.
Słucham obecnie:
Republiki całość ich dorobku muzycznego
Klausa Mitfocha |
Zarzuć sobie Kosmetyki Misiss Pinky!!! ....ciągle w ruchu!!!! ta-dam, ta-dam, ciągle w ruchu!!!! ta-dam, ta-dam...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tomkiewicz
domownik
Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 15:43, 07 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Miś, cofam dawną opinię o Atrium Carceri - ta muzyka jest naprawdę pełna grozy !
Tomek
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
post.swan
admin
Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z ruin
|
Wysłany: Śro 16:15, 07 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
NUCLEUS - We'll Talk About It Later (1970)
Jakże czaderskie początki europejskiego fusion i jakże inne od koncepcji Milesa!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
naheis
moderator
Dołączył: 13 Lis 2005
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 16:17, 07 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Nucleus wymiata! A propo fusion - co powiecie mi o Tribal Tech?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
djmis
domownik
Dołączył: 10 Sty 2006
Posty: 400
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 17:12, 07 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Tomkiewicz napisał: | Miś, cofam dawną opinię o Atrium Carceri - ta muzyka jest naprawdę pełna grozy !
|
Troszkę sie wtedy zmartwiłem
Wypróbuj mój patent na taką muzykę - weź ją za sobą ( słuchawki ) ciemną nocą na spacer ( rower też jest extra ). Idealne miejsce to nieznany las albo nieznany cmentarz. Jak masz odwagę oczywiście.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Greggery Peccary
domownik
Dołączył: 04 Sty 2006
Posty: 100
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 23:21, 07 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
naheis napisał: | Nucleus wymiata! A propo fusion - co powiecie mi o Tribal Tech? |
Właśnie dostałem solidną przesyłkę z Australii z kilkoma płytami Tribal Tech i Scotta Hendersona. Zaczynam się delektować. Jak na razie bardzo solidne rzemiosło!
A w temacie:
Dave Holland Quintet - Extended Play: Live At Birdland
Szczęko opad do samej podłogi! Fantastyczny 2 CD koncert, jednego z moich ulubionych basistów i kontrabasistów i zarazem jednego z najbardziej zasłużonych w historii muzyki, i ... a niech tam, jeden z najlepszych basistów jaki stąpał po matce Ziemi!
Muzyka zarazem poukładana i przemyślana, a z drugiej strony odrobina szaleństwa i grania free też się znajdzie. A do tego fantastyczne, BARDZO rozbudowane partie solowe! Na szczególną uwagę zasługuje gra Steve Nelsona na marimbie i wibrafonie oraz fantastyczne partie Robina Eubanksa na puzonie. Zresztą mój ulubiony instrument z dęciaków! Do tego całkiem przyzwoicie radzący sobie na tenorze i sopranie Chris Potter, który momentami gra jak szalony.
Tak, marimba Nelsona i kontrabas Hollanda to jest muzyczny absolut!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
naheis
moderator
Dołączył: 13 Lis 2005
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Śro 23:44, 07 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
ja z lichych mp3-ek próbuję przebić się przez całą dyskografię Tribal Tech, chcąc znaleźć coś dla siebie - nie wierzę, że na każdej płycie są takie cukierkowe wtręty, które mi stają ością w gardle
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bednaar
rozkręcam się
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw 9:27, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Greggery Peccary napisał: |
Dave Holland Quintet - Extended Play: Live At Birdland
|
Całkiem miłą płytkę wydali w zeszłym roku: Critical Mass - cos co można określić (przynajmniej ja tak to nazywam) elegancki mainstream Słyszał ktos jeszcze?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
djmis
domownik
Dołączył: 10 Sty 2006
Posty: 400
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 10:23, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Straszna nuda.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tomkiewicz
domownik
Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 13:53, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Udało mi się wstępnie wysłuchać "Vossabrygg" Rypdala - prawdziwego czarownika przestrzeni. Tym razem, już na wstępie wy-wa-lam zbędne śmieci z tej pięknej płyty, czyli co tu dużo mówić - samplowane pierdoły, psujące piękno tego albumu niczym próchnica zęby.
Poza tym:
Miles Davis - "Miles Ahead" - czyli Miles podlany big-bandowym lekkim sosikiem. Uwielbiam takie granie. Przy takiej muzyce oczami wyobraźni widzę Woody Allena krzątającego się po jakimś przyjęciu. Tak mi się kojarzy, nic nie poradzę.
Miles Davis - "In A Silent Way" - wolę zdecydowanie "Miles Ahead".
i na dokładkę :
Haggard - "Eppur Si Muove" - trochę baroku, nieco muzyki dawnej, szczypta klasyki i podkład z metalu. Niemcy robią to znacznie lepiej i zmyślniej niż zabawkowy i już kompletnie bezużyteczny (poza "Theli") Therion.
Tomek
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
naheis
moderator
Dołączył: 13 Lis 2005
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 15:25, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
djmis napisał: | Straszna nuda. |
Tak myślałem - mój brat zlecił mi przebadanie tematu, ale on jest fanem przede wszystkim instrumentów, potem techniki wykonawczej, jakości nagrań, a dopiero na końcu muzyki... ja wychowany na garażowym punk-rocku odłuchiwanym na kasprzaku mam zupełnie odwrotne podejście
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
naheis
moderator
Dołączył: 13 Lis 2005
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 19:08, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
dałem jeszcze szansę temu Tribal Tech i kupa... to takie rzeźbienie w gównie jakiego nie znoszę, odechciewa się słuchać muzyki - to fajnie, że to forum jest tak otwartym i przyjaznym miejscem, że pojawiają się na nim ludzie o tak odmiennych gustach i jakoś ze sobą współżyją w miarę zgodnie, ale osobiście od pewnego czasu czuję się tu jakoś obco - nie jestem pewien i nie chcę tego sprawdzać, ale tu chyba nikt prawie nie slucha takiej muzyki co ja... łatwiej mi na last.fm kogoś znaleźć i wtedy wiem, że gość słucha DOKŁADNIE takiej muzyki jak ja, ale też wiem, że najbardziej inspirują pokrewne muzyczne dusze, które słuchają też zupełnie nieznanych mi rzeczy, bo gdybym szukał ludzi słuchających DOKŁADNIE tego co ja skapcaniałbym w kółku wzajemnie liżących sobie fiuty pacanów
tak więc gdzie jest ta granica pomiędzy poczuciem obcości wobec innych gustów (nierzadko wstrętu), a życzliwym zainteresowaniem wobec nowego? na 3uchu znalazłem trochę inspiracji, mam nadzieję, że choć raz kogoś zainspirowałem, ale ostatnio o niczym nowym, fascynującym, nieznanym niczego się tu nie dowiedziałem - rzeczy mi obce okazują się być nieatrakcyjnymi - może złe forum? albo za mało piszemy o MUZYCE, a za dużo sypiemy tytułami i nazwiskami (to także mój grzech)? może ja jestem mp3-kowym potworem-głodomorem, a wielu tutaj cd-koneserami? może moja "punkowa" przeszłość tutaj zgrzyta? ni wim, ni wim, ni wim
póki co z nadzieją myślę o koncercie Sleepytime Gorilla Museum, który ma się odbyć we Wrocławiu w maju - piszę o nich bo pamiętam, jak z parę osób udało mi się zarazić tym zespołem, podzielić wrażeniami, a o to tu chyba, na tym forum, przede wszystkim chodzi
podnieście mnie na duchu: kto lubi Butthole Surfers i za co? [Gargamel jest zwolniony z odpowiedzi - czasem czyta mi w muzycznych myślach]
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Greggery Peccary
domownik
Dołączył: 04 Sty 2006
Posty: 100
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 21:19, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Tomkiewicz napisał: | Udało mi się wstępnie wysłuchać "Vossabrygg" Rypdala - prawdziwego czarownika przestrzeni. Tym razem, już na wstępie wy-wa-lam zbędne śmieci z tej pięknej płyty, czyli co tu dużo mówić - samplowane pierdoły, psujące piękno tego albumu niczym próchnica zęby.
Tomek |
Dla mnie "Vossabrygg" to jedna z moich płyt roku 2006!
Gdyby Miles Davis żył, tak by "wyglądał" fusion
Co do sampli, to wstyd się przyznać, ale coraz bardziej mi one pasują (i podobają się) do muzyki, zwłaszcza jazzu, ale jako przyprawa a nie danie główne.
Inna sprawa Tomku, nie wiem czy wiesz, ale jest to płyta, która została nagrana na koncercie i poddana następnie obróbce przez Rypdala i zwłaszcza jego syna, który jest odpowiedzialny za te sample.
Cytat: | dałem jeszcze szansę temu Tribal Tech i kupa... |
A czego, jeśli można, słuchałeś?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
naheis
moderator
Dołączył: 13 Lis 2005
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 22:53, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
"Reality Check", "Face First", "Illicit", "Nomad", "Dr Hee", "Rocket Science", "Spears", "Thick", "Tribal Tech" - przeskakując co nieco przy takich fragmentach, że krew mnie zalewała - liczyłem na jakieś połamane, energetyczne fusion...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
djmis
domownik
Dołączył: 10 Sty 2006
Posty: 400
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 23:36, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
naheis,
świetny post wysmażyłeś - w zasadzie sam konkret. Też mam często takie myśli - nawet jeśli nikogo dziś nie inspirujesz - to może za jakiś czas ktoś z radością odgrzebie Twoje posty i z zrobi z nich użytek. Tylko po jaką cholerę pytam się ?
Jeśli mam być przewodnikiem do ściągania/wykradania muzyki z sieci to ja swoje pisanie na jakimkolwiek forum w zasadzie też pierdolę.
Tym niemniej czytam Twoje posty z wielką radością - kilka płyt już sobie kupiłem - kilku szukam. Nie jest to oczywiście zachęta do dalszego pisania - to jednak spory wysiłek - a zysków z tego nie ma. Jeszcze nie daj Boże jak ktoś się przypierdala i robi człowiekowi z dupy Sajgon ( vide FD ).
Cytat: | kto lubi Butthole Surfers i za co? |
- owszem, podniecałem się tym - ale to było ze 20 lat temu. I nie pamietam juz zupełnie dlaczego.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
naheis
moderator
Dołączył: 13 Lis 2005
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 0:12, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
a ja to wszystko pierdolę - więcej pożytku jest ze zrobienia na EMD rzetelnej dyskografii Captaina Beefhearta, czy wpisu na temat jakiegoś zespołu czy płyty - podyskutować można przy okazji
druga sprawa - tyle już o tym pisałem, ale wkurwia mnie coraz bardziej to mp3 - wciąż czekam na czasy gdy będę mógł kupić sobie gdzieś z 10 płyt miesięcznie - wtedy zacznę kupować, bo jak na razie 1, 2 miesięcznie to nie na moje potrzeby, a rzadko możliwości - zmęczony tym już jestem
do zobaczenia, kiedyś
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
post.swan
admin
Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z ruin
|
Wysłany: Pią 10:14, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
naheis napisał: | ...od pewnego czasu czuję się tu jakoś obco - nie jestem pewien i nie chcę tego sprawdzać, ale tu chyba nikt prawie nie slucha takiej muzyki co ja... |
Nie fatalizuj! Mam taką składankę Ralph Records z dwoma utworami MX-80 Sound (dobre to jest/było). Poza nimi (he, he) nie znam zespołu. Poleć co w pierwszej kolejności trzeba posłuchać.
Cytat: | bo gdybym szukał ludzi słuchających DOKŁADNIE tego co ja skapcaniałbym w kółku wzajemnie liżących sobie fiuty pacanów... |
To określenie wyśmienicie pasuje do pewnego miejsca w sieci (a nawet dwóch)
Cytat: | może ja jestem mp3-kowym potworem-głodomorem, a wielu tutaj cd-koneserami? może moja "punkowa" przeszłość tutaj zgrzyta? |
Znowu fatalizujesz, grunt to zdrowy rozsądek, umiar i format bezstratny. Nie przejmuj się, Misiek ma całe stosy cdr-ów na strychu i tylko niby "czasami" do nich zagląda . A punkowa przeszłość? Bardzo fajna przeszłość, i musi zgrzytać a nie mlaskać.
Pozdr
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
post.swan
admin
Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z ruin
|
Wysłany: Pią 10:19, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
naheis napisał: | liczyłem na jakieś połamane, energetyczne fusion... |
Jeśli nie znasz, to poznaj koniecznie:
CRITTERS BUGGIN' (Guest, Host, Bumpa),
JACEK KOCHAN (New Expensive Head)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
djmis
domownik
Dołączył: 10 Sty 2006
Posty: 400
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 10:25, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
I tak oto mamy jedyne w sieci forum bez Admina i bez Moderatora. Jak wygaśnie abonament za serwer zniknie ono zapewne z cyberprzestrzeni.
naheis, wracaj jak odpoczniesz. W końcu weź pod uwagę, że to Twój gust może ewoluować w stronę naszych a nie odwrotnie. I znajdzie się wtedy sporo do gadania.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bednaar
rozkręcam się
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią 10:35, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Po tym, co przeczytałem, nasunęły mi się pewne refleksje. Otóż odnosze wrażenie, że na pewnym etapie ewolucji gustów muzycznych stają się one tak unikalne i osobiste, aż realnym staje się niebezpieczeństwo syndromu samotnych wysp - każdy zamknięty w swoim muzycznym świecie, z jednej strony poszukuje usilnie kogos o pokrewnych gustach (co staje się niemal wyczynem ekwilibrystycznym), zas z drugiej - nie obchodzi go to, co słuchają inni, bo to nie jego klimaty. W ten sposób pod znakiem zapytania jest sens prowadzenia jakichkolwiek dyskusji o muzyce, a co za tym idzie - istnienia muzycznych forów (? - niegramatycznie trochę) dyskusyjnych. Słowem - alienacja.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
post.swan
admin
Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z ruin
|
Wysłany: Pią 10:44, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Bednaar napisał: | ... zas z drugiej - nie obchodzi go to, co słuchają inni, bo to nie jego klimaty. W ten sposób pod znakiem zapytania jest sens prowadzenia jakichkolwiek dyskusji o muzyce, a co za tym idzie - istnienia muzycznych forów (? - niegramatycznie trochę) dyskusyjnych. Słowem - alienacja. |
Bednaar, Ty też będziesz dołował?
Przykładowo: gusta djmisia, Tomkiewicza i moje są czasami bardzo rozbieżne, ale jakoś chodzimy tymi samymi wirtualnymi ścieżkami i lubimy podyskutować, czasami drzeć koty. Właśnie w różnicy gustów jak również tolerancji (gustów i wypowiedzi) tkwi prawdziwa siła dobrego forum.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bednaar
rozkręcam się
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią 11:10, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
post.swan napisał: | Właśnie w różnicy gustów jak również tolerancji (gustów i wypowiedzi) tkwi prawdziwa siła dobrego forum. |
Teoretycznie tak powinno być, ale rozejrzałem się trochę po tym Forum i zauważyłem, że większośc użytkowników to osoby, które ponad rok nie napisały żadnego postu, gdyż najprawdopodobniej zrezygnowały z uczestnictwa w dyskusjach. Z tego co widzę, pisuje tu tylko 5 osób na krzyz, którym się jeszcze chce. Tematyka forum jest naprawde rewelacyjna, szkoda tylko że szeregi aktywnych uzytkowników tak sie wykruszają.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bednaar
rozkręcam się
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią 11:31, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Tomkiewicz napisał: | Udało mi się wstępnie wysłuchać "Vossabrygg" Rypdala - prawdziwego czarownika przestrzeni. Tym razem, już na wstępie wy-wa-lam zbędne śmieci z tej pięknej płyty, czyli co tu dużo mówić - samplowane pierdoły, psujące piękno tego albumu niczym próchnica zęby.
Poza tym:
Miles Davis - "Miles Ahead" - czyli Miles podlany big-bandowym lekkim sosikiem. Uwielbiam takie granie. Przy takiej muzyce oczami wyobraźni widzę Woody Allena krzątającego się po jakimś przyjęciu. Tak mi się kojarzy, nic nie poradzę.
Miles Davis - "In A Silent Way" - wolę zdecydowanie "Miles Ahead".
i na dokładkę :
Haggard - "Eppur Si Muove" - trochę baroku, nieco muzyki dawnej, szczypta klasyki i podkład z metalu. Niemcy robią to znacznie lepiej i zmyślniej niż zabawkowy i już kompletnie bezużyteczny (poza "Theli") Therion.
|
Jeśli chodzi o Vossabryg - mam dokładnie takie samo zdanie na temat zarówno płyty, jak i sampli tudzież nowoczesnych beatów w jazzie jak Greggery. Co do Milesa: Miles Ahead i In A Silent Way są tak różne płyty, pochodzące z różncy okresów jego twórczości iz trudno jednoznacznie mi określić, którą z nich wolę. To zależy od tego, czy mam fazę na klasyczny, bigbandowy jazz, czy na elektryczne prapra-fusion A musze przyznac, że z tego elektrycznego okresu chyba właśnie In A Silent Way najchętniej, tudzież najczęsciej słucham - subtelne granie, które łatwo wchodzi.
Haggard - nie znam, ale ten "podkład z metalu" skutecznie zniechęca mnie do poznania Cóż poradze - od jakiegoś czasu na heavy-metal reaguję alergicznie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bednaar
rozkręcam się
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią 11:40, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
djmis napisał: | Straszna nuda. |
Rozumiem, że powyższe dotyczyło Critical Mass. I w tym momencie dalsza dyskusja jest zbędna - nikogo nie uda się przekonac do płyty/książki/filmu, który/a/e go strasznie nudzi. Pytanie jednak może się nasunąć: dlaczego nudzi? Mozna też dac sobie spokój: djmisia ta płyta nudzi, ale mnie się podoba i zdanie djmisia nie jest w stanie zepsuć mi przyjemności słuchania tej płyty. I mamy syndrom samotnych wysp - jednak...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
djmis
domownik
Dołączył: 10 Sty 2006
Posty: 400
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 12:26, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Napisałem nuda. Ale nie napisałem że to zła czy słaba muzyka. Mnie nudzi - innym rozpala czoła i chyba wszystko jest ok.
W kwestii aktywnych uczestników tego forum - ja mogę pisać tylko do Tomkiewicza i do swanna. I będę zadowolony - niezależnie od tego czy im się mój gust podoba czy nie. Cenię sobie bardzo internetową przyjaźń z nimi - ma ona dla mnie znaczenie.
A kto wie jak bedzie - może to forum najlepsze ma przed sobą ? Bo że za sobą, to wierzyć mi się nie chce - był taki czas, że nie pisał tu nikt nic całymi dniami.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bednaar
rozkręcam się
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią 17:24, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
djmis napisał: | Napisałem nuda. Ale nie napisałem że to zła czy słaba muzyka. Mnie nudzi - innym rozpala czoła i chyba wszystko jest ok.
|
No tak - lakoniczne wypowiedzi mają to do siebie, że wywołują często nadinterpretacje na zasadzie: im więcej lakoniczności i niedopowiedzeń, tym większa nadinterpretacja, tudzież mnogość możliowści na temat "co autor chciał przez to powiedzieć". Teraz po Twoim rozwinięciu mogę potwierdzić, że wszystko jest ok - na podobnej zasadzie jak mnie nudzi np. muzyka Chopina.
djmis napisał: |
W kwestii aktywnych uczestników tego forum - ja mogę pisać tylko do Tomkiewicza i do swanna. I będę zadowolony - niezależnie od tego czy im się mój gust podoba czy nie. Cenię sobie bardzo internetową przyjaźń z nimi - ma ona dla mnie znaczenie. |
W porządku, rozumiem, ale chyba nie widzisz przeciwskazań gdyby to grono się nieco powiększyło ?
djmis napisał: |
A kto wie jak bedzie - może to forum najlepsze ma przed sobą ? Bo że za sobą, to wierzyć mi się nie chce - był taki czas, że nie pisał tu nikt nic całymi dniami. |
Kto to wie - obyś miał rację...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pią 22:42, 09 Lut 2007 Temat postu: w |
|
|
gargamel napisał: | Cytat: | Ja ostatnio za namową znajomego, obcuję z muzyką przeze mnie trochę pominiętą z racji mojego wieku.
Słucham obecnie:
Republiki całość ich dorobku muzycznego
Klausa Mitfocha |
Zarzuć sobie Kosmetyki Misiss Pinky!!! ....ciągle w ruchu!!!! ta-dam, ta-dam, ciągle w ruchu!!!! ta-dam, ta-dam... |
no, może ale tylko z czystej ciekawości
od 3 dni słucham non-stop Black Heart Procession z płyty Three, po 5 razy dziennie, i jeszcze mi się nie znudziło ...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
djmis
domownik
Dołączył: 10 Sty 2006
Posty: 400
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 22:43, 09 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Cytat: | W porządku, rozumiem, ale chyba nie widzisz przeciwskazań gdyby to grono się nieco powiększyło ?
|
Sorry - nie chciałem nic ujmować innym forumowiczom. Jednak nie wiem czy zrezygnowałbym z pisania na jakimś forum w przypadku ich zbanowania. W przypadku swanna i Tomkiewicza zrezygnowałem.
Cytat: | Kto to wie - obyś miał rację... |
Znajdzie się inne miejsce ...
Cytat: | na podobnej zasadzie jak mnie nudzi np. muzyka Chopina.
|
No nie wiem. Może nie dałeś po prostu szansy Chopinowi ?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
post.swan
admin
Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: z ruin
|
Wysłany: Sob 10:37, 10 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Nie ma tu mowy o żadnym kółku wzajemnej adoracji. Podałem przykład trzech forumowiczów, którzy się trochę już znają i cechuje ich tzw. rogatość dusz, a gusta maja częśto bardzo odmienne. Równie dobrze cenię sobie znajomość z innymi osobami, zarówno spotkanymi juz wcześniej, jak i nowo poznanymi na tym forum.
W temacie:
JACEK KOCHAN - New Expensive Head - 2003
Nadal podtrzymuje opinię, że to najlepsze (połamane i energetyczne ) polskie fusion (bo polski lider i polska produkcja) z udziałem Skerika (Critters Buggin'), Eivinda Aarseta, Cuonga Vu
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
djmis
domownik
Dołączył: 10 Sty 2006
Posty: 400
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 11:41, 10 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
A ja coraz częściej uświadamiam sobie, że nie zrobię czegoś nigdy więcej. Dziś obiecałem sobie, że nigdy więcej nie posłucham już Watersa. Mam jednak alergię na "talent" tego pana.
Niedawno odświeżyłem sobie całą twórczość Laurie Anderson. Tylko Bright Red spełnia wszystkie wyśrubowane kryteria i zostaje w płytotece.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|